Durszlak.pl
Kategorie: Wszystkie | Przepisy
RSS
środa, 25 października 2017

Oksydacja oraz fermentacja to terminy, które z reguły przywołują skojarzenia z lekcją chemii, a nie z herbacianym naparem. Jednak obie te reakcje są niezmiernie istotne podczas całego procesu wytwarzania herbaty. Decydują między innymi o barwie liści oraz niepowtarzalnym smaku.

Różnic między oksydacją a fermentacją można doszukać się już na poziomie definicji. W dużym skrócie, oksydacja następuje podczas łączenia się pierwiastków z tlenem, natomiast fermentacja to rozpad substancji organicznej spowodowany działaniem enzymu. Fermentacja herbaty zachodzi dzięki działaniu bakterii, w środowisku o ograniczonym dostępie do tlenu i powoduje zmianę właściwości herbaty. Jest to mniej popularny sposób produkcji, dlatego też niesłusznie oba terminy stosuje się zamiennie. Proces oksydacji, czyli utleniania zachodzi spontanicznie zaraz po zerwaniu liści, gdy te zaczynają już więdnąć. Tlen działa na odsłonięte komórki, jak np. na przekrojone jabłko, które po czasie zmienia swoją barwę. W przypadku herbaty czarnej zachodzi pełne utlenianie, dlatego jej liście są ciemne i mocno wysuszone. Lekkie herbaty oolong charakteryzuje utlenianie wahające się między 5% a 40%. Natomiast te nieco mocniejsze między 60% a 70%. Oksydacja może trwać nieraz naprawdę długo. Aby ją przyspieszyć, obija się liście w bambusowym koszu, uszkadzając ich struktury wewnętrzne i zewnętrzne. Z kolei przy innych odmianach proces ten jest przerywany działaniem temperatury bądź wilgotności, powodując oksydację enzymatyczną. Utlenianie to proces, który wpływa na smaki, a także aromaty herbaty. Różnorodne procesy stosowane do jej produkcji oraz wiele innych czynników sprawia, że możemy delektować się licznymi smakami i nieustannie odkrywać nowe.

 

UWAGA79

 

18:07, czasnaherbate.net
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 października 2017

Połączenie suszonych owoców maliny z herbatą jest Wam zapewne bardzo dobrze znane. Ten aromatyczny owoc stanowi m.in. popularną broń w walce z przeziębieniami. W okresie jesienno-zimowym jest jednak trudniej dostępny niż latem. Warto zatem poznać alternatywny sposób pozyskiwania cennych właściwości maliny poprzez napar z jej liści

 

Szerokie zastosowanie owoców maliny wynika z jej właściwości zdrowotnych oraz słodkiego smaku. Dżemy, konfitury, soki czy też syropy są pyszne, aromatyczne, a także bogate w witaminy z grupy B, E oraz C. Ponadto maliny charakteryzują właściwości przeciwgorączkowe, napotne, wzmacniające i antybakteryjne, dlatego tak chętnie sięgamy po nie podczas przeziębień. Okazuje się, że nie tylko owoce maliny mają korzystny wpływ na nasz organizm. Jej liście są źródłem antyoksydantów, kwasów organicznych, soli mineralnych, flawonoidów oraz istotnych dla zdrowia garbników. Dzięki tym składnikom odżywczym herbata z liści malin ma działanie ściągające, moczopędne, przeciwzapalne oraz antybakteryjne. Napar zapobiega namnażaniu bakterii w jelitach, wspomaga leczenie nieżytu żołądka i jelit, łagodzi stany zapalne jamy ustnej oraz gardła. Najbardziej jednak znana jest jako „kobieca” herbata. A to dlatego, że liście maliny prawidłowo przyjmowane zmniejszają ryzyko zarówno wydłużenia, jak i skrócenia ciąży. Ponadto łagodzą bóle porodowe oraz menstruacyjne. Mają również wpływ na redukcję objawów PMS, a także wspomaganie laktacji podczas karmienia piersią. To oczywiście nie koniec zalet tego wyjątkowego naparu. Herbata pozytywnie zaskakuje swą delikatną słodyczą, pozbawioną ziołowej nuty. Ma ładny, żółty kolor.

Aby prawidłowo przygotować napar z liści malin należy parzyć je przez około pięć minut, po czym można cieszyć się ich pysznym smakiem.

Wszystkich chętnych do poznania leczniczej mocy herbaty z liści malin zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą

 

2114duzy

 

09:06, czasnaherbate.net
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 października 2017

Z pewnością większości z Was jesienny wieczór kojarzy się z kubkiem ulubionej herbaty oraz dobrą książką . Co powiedzielibyście zatem na małą wariację, w której głównym bohaterem owej książki jest właśnie herbata? Dla nas jest to połączenie idealne, dlatego w dzisiejszym wpisie przybliżymy Wam nasze ulubione „herbaciane” lektury.

 

Jak sami wiecie, cudowne właściwości herbaty potrafią zainspirować na wiele sposobów. Jednym
z nich jest stworzenie literackiego dzieła, w którym stanowi ona temat przewodni. Poniżej znajdziecie ranking książek o herbacie, które naszym zdaniem cudownie wpasują się w klimat jesiennych wieczorów.

 

  1. „Herbata. Eliksir młodości, smaku i dobrego samopoczucia” - praca zbiorowa.

 

Must have każdego herbaciarza. Dzięki książce możemy zaznajomić się nie tylko ze sposobami na przygotowanie konkretnych gatunków, ale także poznać ich podział, właściwości, jak również towarzyszące im historie - nierzadko pełne legend oraz magii. Ciekawy dodatek stanowią przepisy z wykorzystaniem suszu oraz mały słowniczek herbaciany.

 

  1. „Herbata. 100 przepisów” - Mary Ward.

Herbaciany przewodnik zarówno dla koneserów, jak i osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tym wyjątkowym produktem. Choć lektura przybliża wiele tajników różnorodnych suszy, to jednak jej filar stanowią tytułowe przepisy. Wśród nich znajdziemy między innymi propozycje naparów na gorąco i zimno, z dodatkiem alkoholi, pikantne, słodkie, ziołowe oraz lecznicze.

 

  1. „Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku” - Robert Maciąg.

Lektura wyjątkowa pod wieloma względami – nie tylko z uwagi na piękne wydanie, ale przede wszystkim zawartość. Stanowi ona relacje z podróży odbytej na rowerze wzdłuż starożytnego Jedwabnego Szlaku. Nie jest to jednak typowa książka podróżnicza, a raczej zbiór wspomnień, ciekawych przemyśleń i wrażeń, które autor zdobył dzięki rozmowom przy herbacie z napotkanymi po drodze ludźmi.

 

Czy któraś z powyższych propozycji znajduje się już w Waszej domowej biblioteczce? A może chcecie podzielić się opinią na temat Waszej ulubionej książki o herbacie?

 

UWAGA76

 

13:52, czasnaherbate.net
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 października 2017

 

W dzisiejszym wpisie (dla odmiany ) zajmiemy się kawą, a konkretnie Waszymi upodobaniami z nią związanymi. W ostatnim czasie przeprowadziliśmy ankietę, w której zapytaliśmy klientów o szczegóły związane z jej wyborem, podaniem, a także dodatkami smakowymi. Jeśli jesteście ciekawi wyników, to zapraszamy do lektury

 

Sklepowe półki uginają się od różnorodnego, kawowego asortymentu m.in.: kaw rozpuszczalnych, mielonych, ziarnistych, instant i wielu innych. Wybierając się na zakupy możemy spotkać się zatem z nie lada wyzwaniem. By nieco ułatwić Wam to zadanie, postanowiliśmy sprawdzić, który rodzaj kawy cieszy się największą popularnością. Według badań przeprowadzonych w naszych sklepach, liderem jest kawa mielona – wybiera ją większość ankietowanych (44%). Kolejne miejsca zajmują kawy ziarniste oraz rozpuszczalne (odpowiednio 30% i 26%). Klientów zapytaliśmy także o to, czy sięgają po kawy smakowe. Zdania badanych w tym temacie były mocno podzielone. Równo 50% respondentów stwierdziło, że spożywa tego typu odmiany. Z kolei druga połowa odpowiedziała przecząco.


W podjęciu ostatecznego wyboru pomagają natomiast indywidualne upodobania smakowe – takiej odpowiedzi udzieliło 58% ankietowanych, cena – 25% oraz marka – 17%. Jak wiecie, picie i przygotowanie kawy dla wielu jest swoistym zwyczajem. Często wiążą się z nim określone przyzwyczajenia, jak chociażby raczenie się nią wprost z ulubionego naczynia. Według wyników naszej ankiety, większość respondentów w tym celu wybiera kubek (44%). Nieco mniej popularna jest filiżanka (38%), szklanka (14%) oraz kubek termiczny (4%). Istotne są również dodatki. Okazało się, że najbardziej powszechna jest wersja z mlekiem, którą spożywa 37% ankietowanych, 18% to miłośnicy małej czarnej, z kolei 16% dodaje do kawy biały cukier. Ponadto mniej liczne grupy wskazywały na takie produkty jak: cukier brązowy, miód, słodzik czy syropy smakowe. A co z powodami, dla których raczymy się kawą? Dla 3% respondentów kawa pomaga przezwyciężyć ból głowy, 10% sięga po nią, by podwyższyć ciśnienie, a 12% spożywa ją w celu pobudzenia w trakcie dnia. Większość pije jednak kawę dla jej wyjątkowego smaku (32%) oraz uważa ją za poranny zastrzyk energii (24%). Z kolei 19% ankietowanych raczy się nią z przyzwyczajenia.

 

Untitled_design85

 

10:07, czasnaherbate.net
Link Dodaj komentarz »
sobota, 30 września 2017

W dawnych czasach żółta herbata nazywana była „herbatą cesarską”, gdyż raczyć się nią mógł jedynie władca Chin oraz jego najbliżsi współpracownicy. Jeśli jesteście ciekawy, dlaczego stanowiła ona tak luksusowy towar to zapraszamy do lektury

 

Za unikalnością żółtej herbaty stoi przede wszystkim ogromna precyzja przy zbiorze liści, która wpływa na jej późniejszą jakość. Ponadto ten wyjątkowy gatunek uprawiany jest jedynie w Chinach i to w bardzo małych ilościach. Herbata żółta jest przez to trudno dostępna oraz mało znana w Europie. Taki stan rzeczy sprawia, że stanowi obiekt poszukiwań koneserów z całego świata, osiąga również bardzo wysokie ceny. Żółtą odmianę zalewamy wodą o temperaturze 80-85ºC i parzymy przez około 2-3 minuty. Uzyskany w ten sposób napar ma bladożółtą barwę, a także charakteryzuje się świeżym i przyjemnym smakiem oraz delikatnym aromatem. Istotnym elementem żółtej herbaty są również jej właściwości. Raczenie się nią przywraca bowiem siły witalne, wspomaga układ trawienny, a także działa oczyszczająco.

 

Wszystkich chcących poczuć moc żółtego gatunku zapraszamy do naszych salonów. Znajdziecie w nich dwie wyjątkowe kompozycje: Yellon Wang oraz Yellow Jasmine. Pierwsza z nim to odmiana pochodząca z chińskiej prowincji Hunan. Składa się z całych, długich liści, które dają jej szlachetny, złoty napar. W smaku jest wyjątkowo subtelna, w aromacie natomiast wyczuć można lekką, kwiatową nutę. Druga propozycja wyróżnia się z kolei niezwykle delikatnym smakiem – słodyczą przełamaną delikatną nutą goryczki oraz intensywnym aromatem, który zawdzięcza leżakowaniu ze świeżymi kwiatami jaśminu. Napar ma kolor słomkowo-żółty.

 

 

308_YellowWang

11:00, czasnaherbate.net
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31